Co to w ogóle jest smoky eyes? To po prostu „odymione” oczy. Oko mocno umalowane, ale – uwaga! – bez efektu pandy. O, coś w tym stylu: To taka wersja „light”, bo stopień „odymienia” można sobie dopasować w zależności od okoliczności przyrody. Inaczej na wieczór, inaczej do pracy. Przy mocnym akcencie na oko, usta powinny ...
Zacznę od tego, że dostałam do testów nowy tusz L’Oreal Volume Million Lashes. Tfu, wróć. Zacznę od tego, że nigdy dotąd nie miałam w rękach tuszu L’Oreal. Tfu, to nie tak. Miałam Cil Architect przecież i miło go wspominam. Nie miałam natomiast maskary L’Oreal z silikonową szczoteczką, o. A teraz dostałam ją do testów. Dostałam, ...
Jakiś czas temu napisałam euforyczny tekścik wynoszący pod niebiosa maskarę Maybelline the Falsies. O taką: Zdjęcie mojej produkcji Po pierwsze, że działa a efekt śmiało można określić jako zmierzający w kierunku spektakularnego. Po drugie, że cena przystępna. Po trzecie, że szczota ciekawa. Po czwarte, że chyba wreszcie trafiłam na to COŚ, czego szukam od czasów ...
Powiem tak: nie próbowałam, ale witam z nadzieją. Firma Margaret Astor wypuściła na rynek maskarę dwa w jednym. Właściwie szczoteczka jest dwa w jednym. Po części „normalne” włoski, po części silikonowe. Volume Definer się zowie. Pogrubiać ma, znaczy się. Skąd moja nadzieja? Ano jest tak, że zdążyłam się przejechać zarówno na szczoteczkach klasycznych, jak i ...
Wszyscy jesteśmy dziećmi reklamy. Nie znam ani jednej osoby, która by była na nią w 100% odporna. Ja wpisuję się w tak zwany ogół społeczeństwa i kiedy tylko zobaczyłam w telewizorni reklamę nowej maskary Maybelline the Falsies, postanowiłam, że muszę sprawdzić, co to za cudo. Wszystkie zdjęcia własnym sumptem. Reklama jak reklama, oryginalnością nie powaliła. ...
Jeszcze się taki nie narodził, któryby wszystkim dogodził – głosi stare porzekadło. MAC najwidoczniej postawił sobie za cel zadanie kłamu oczywistej oczywistości. Wiosenną propozycję makijażu przygotował w czterech wersjach. Jest więc spora szansa, że jednak – jeśli nie 100% – to 90% coś dla siebie znajdzie. Wersja pierwsza – różowo i słodko. . . Ekhm, ...
Givenchy wiosnę roku pańskiego 2010 widzi w barwach purpury, niebieskiego, brzoskwini i różu. . . To oczywiście nie szokuje. Nie oni pierwsi i nie ostatni. Natomiast rewolucyjnie (rewelacyjnie?) prezentuje się ich maskara. Poznajcie się, oto Phenomen Eyes, maskara z kulistą szczoteczką. Oczywiście niebieska. Bardzo jestem ciekawa, jaki efekt daje. W rzeczywistości. Bo sądząc po zdjęciu ...
Do wiosennej propozycji makijażowej Clinique mogę uśmiechnąć się szeroko po same siódemki górne i dolne. Delikatny lila-róż i fiolety. Bardziej pasowałoby to do zimy, ale skoro przewidziane jest na wiosnę, to w to mi graj. . Uparcie będę trzymać się tezy, że takie kolory ożywią każdą twarz i każdej kobiecie odejmą lat, niezależnie od tego, ...
Szczęka, tfu, cenka opada. Choć raczej odwrotnie. Cenka opaść na razie nie zamierza, ale szczęka zaliczyła parter z całą pewnością. Dlaczego? Bo zobaczyłam w Super-Pharmie maskarę Maybelline Puls Perfection. . . To jest maskara z czymś w rodzaju silniczka, lub – jeśli to dla kogoś brzmi bardziej zachęcająco – z wibratorem. W szczoteczce (tzn. w ...
Olśniewająco wygląda Eva Longoria, nie ma dwóch zdań. Oszałamiająco wyglądają jej rzęsy w reklamie nowe maskary L’Oreal o nazwie Extra Volume Collagene. . . Imponująco wyglądają jej – na pewno wysokiej jakości – SZTUCZNE rzęsy. Ja rozumiem, że reklama ma robić wrażenie, ale są pewne granice prawdopodobieństwa. Nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi chyba, że ...
Stało się, kupiłam maskarę. Jak przyszło co do czego, to tygodnie zastanawiania się i wertowania oferty rynkowej wzięły w łeb i sięgnęłam po to, co już kiedyś miałam. Wy też tak macie? Teraz więc znowu cieszę się maskarą pogrubiającą Rimmel Volume Flash Black Extreme. . Ciągnęło mnie oczywiście do nowości, ale jakoś nie mogę się ...
Niedawno doniosła mi koleżanka, że posiada maskarę Coup de Theatre firmy Bourjois i bardzo ją poleca. . Trochę jej się zmienił design – maskarze nie koleżance, chociaż koleżance też – i doszły paski jak u zebry. Pamiętam moje zetknięcie z pierwszą wersją Coup de Theatre i stwierdzam, że oczekiwania minęły się nieco z rzeczywistością. Nie ...