Ktoś z komentujących, zdaje się Marlenica, polecała cienie firmy Golden Rose. Kiedy więc wybyłam na zakupy (ach, ta chwila wolności!), nie mogłam nie zahaczyć o stoisko tej firmy. A jak już zahaczyłam, to ślinka mi pociekła, portfel zawył opętańczo i gdyby nie sporo uszczuplony limit na karcie kredytowej, wytaskałabym stamtąd połowę dostępnej oferty. Summa summarum ...
Dawno, dawno temu, jeszcze za czasów studiów, a wierzcie mi, że naprawdę sporo wody zdążyło upłynąć, zostałam posiadaczką bezbarwnego błyszczyka do ust firmy Bourjois z serii Effet 3D. Szczęściem pałało mi lico, albowiem był to czas mocno niewdzięczny dla mej studenckiej kieszeni i na błyszczyk za 40 zeta po prostu nie było mnie stać. Dostałam ...
Jest taka część ciała, która latem staje się strefą specjalnej troski. Szybko wysycha, bywa podrażniona, trzeba więc ją nawilżać i warto stosować specjalne preparaty do pielęgnacji. Nie, to nie to, o czym myślicie Patrzymy nieco wyżej. Chodzi mi o usta. Latem usta narażone są jeszcze bardziej niż zimą. Oprócz temperatury – tym razem wysokiej – ...
Jeszcze się taki nie narodził, któryby wszystkim dogodził – głosi stare porzekadło. MAC najwidoczniej postawił sobie za cel zadanie kłamu oczywistej oczywistości. Wiosenną propozycję makijażu przygotował w czterech wersjach. Jest więc spora szansa, że jednak – jeśli nie 100% – to 90% coś dla siebie znajdzie. Wersja pierwsza – różowo i słodko. . . Ekhm, ...
Do wiosennej propozycji makijażowej Clinique mogę uśmiechnąć się szeroko po same siódemki górne i dolne. Delikatny lila-róż i fiolety. Bardziej pasowałoby to do zimy, ale skoro przewidziane jest na wiosnę, to w to mi graj. . Uparcie będę trzymać się tezy, że takie kolory ożywią każdą twarz i każdej kobiecie odejmą lat, niezależnie od tego, ...
Połowę mojej szafy zajmują rzeczy czarne, połowę czerwone. Przesadzam oczywiście, ale dysproporcja między tymi barwami a wszystkimi pozostałymi jest, delikatnie mówiąc, zaskakująca. Jest jednak jeden kolor, który uwielbiam, a którego w zasobach garderoby właściwie nie posiadam poza jedną bluzką i nie mam pojęcia, dlaczego tak jest. Ubóstwiam fuksję we wszelkich jej wcieleniach. Od bielizny po ...
Z czekoladą to podobno jest tak, że jeśli zjada się jej odpowiednią ilość, to w mózgu wytwarza się taki poziom endorfin, który odpowiada stanowi zakochania. Czekolada to czysta przyjemność i nie znam osoby, która jej nie lubi, za to znam wiele (z sobą na pierwszym miejscu), które sobie tej przyjemności odmawiają, ponieważ chcą się zrzucić ...
Stało się. Włoska firma Deborah wparowała na nasz rynek i rozgościła się na dobre. Czuje się jak u siebie. I bardzo się z tego cieszę, ponieważ z Deborah zetknęłam się jeszcze u „macierzy”, w Bolonii, a wspomnienia mam jedynie pozytywne. Co ta firma produkuje? Wszystko, co szanujący się producent kolorówki. Mamy więc podkłady (np. Colour ...
Właściwie można się zastanawiać, czy zaśpiewka my, Cyganie, co pędzimy razem z wiatrem rzeczywiście oddaje klimat propozycji makijażowej Isadory na jesień 2009. Może bardziej pasowałoby my, bohema lub my, hippisi. Albo najlepiej my, bohemo-hippiso-cyganie, o. . . Co my tu mamy? W propozycji nazwanej Bohemian Rhapsody zarówno w makijażu, jak i w dodatkach główną rolę ...
Błyszczyk, jaki jest, każdy widzi, można by powiedzieć parafrazując słynne zdanie o koniu z pierwszej polskiej encyklopedii. I gdybyśmy na tym poprzestali, okazałoby się, że tak naprawdę jeszcze wszystkiego o błyszczykach nie wiemy. Czasami funkcja smarowacza ust już nie wystarcza. Czasem błyszczyk służy do podkreślenia statusu społecznego, wywarcia wrażenia na innych, czyli prosto mówiąc – ...
Jeśli ktoś szuka zdecydowanego koloru, blasku i nawilżenia jednocześnie, to… kiepsko trafił. Legendarny błyszczyk Bourjois Effet 3D może zaspokoić tylko dwa z tych oczekiwań. Jakie? Blask i nawilżenie. Kolor jest w zasadzie symboliczny. Nie ma się jednak co zżymać, bo tak właśnie ma być. Bourjois proponuje nam jedynie muśnięcie ust kolorem, nie żeby nadać im ...
Pora na Telesfora. Nie, pora na Diora. Do Diora mam słabość, przyznaję potulnie, głównie za sprawą zapachów z serii Poison, które kocham miłością z przydomkiem „wielka i nieskończona”. Jestem skłonna patrzeć przez palce na wszelkie nawet najbardziej zwariowane pomysły i doszukiwać się w nich czegoś, co można z czystym sumieniem wprowadzić do życia codziennego. Tolerancja ...