Och nie, nie chodzi o urocze kąpu-kąpu z pięknym blondynem czy brunetem (a, są jeszcze rudzi, rudych nie dyskryminujmy), gdzie to myjemy sobie nawzajem plecki, a tuż obok szamponu szampan stoi, a my na zmianę bierzemy to jedno, to drugie. Rzecz w tym, że ostatnio mam w łazience coś, co na myśl przywodzi mi tylko ...
Możemy się wściekać, możemy stawać na rzęsach, możemy nie zgadzać na rzeczywistość, możemy protestować, ale to nic nie da. Biust po ciąży i karmieniu nigdy nie będzie w takiej kondycji jak przed tym całym rozrodczym galimatiasem. Przykre, ale prawdziwe. Nigdy nie będzie taki sam, ale to nie znaczy, że nie można o niego zadbać. Można, ...
Królestwo za talię i chrzanić konia! – zawołałby Ryszard III, gdyby był niedługo po porodzie. I nie chodziłoby mu o talię kart. Ciało to jest to, co najbardziej na takim etapie życiowym doskwiera. Nie jest to to samo ciało, do którego byłyśmy przyzwyczajone, nie jest takie, jakiego się spodziewałyśmy. Tam, gdzie do tej pory zaznaczała ...
Wszystkie ciężarówki wiedzą, że w stanie błogosławionym brzuch wybija się na pierwsze miejsce. Nie tylko dlatego, że jak się spojrzy w dół, to raju nie widać, i nie dlatego że w tymże brzuchu nosimy lokatora. Ochrona praw lokatorskich to oczywista oczywistość. Rzecz w tym, że rozciągająca się skóra stawia przed nami nowe wyzwania. Co tu ...
Jak świat długi i szeroki, niezależnie od trendów mody, kreatorzy rozmaitej maści podpowiadają, że kiedy jest gorąco, warto postawić na lekkość i rześkość, wszystko, co orientalne odstawiwszy wprzódy gdzieś na tylną szafkę w łazience. Myślę, że wynika to nie tyle z umownej tendencji jako takiej narzucanej pospólstwu (czytaj: klientom), ile ze znajomości chemii (także tej ...
Sława fajna jest, ale, jak wiadomo, przemija. Póki pozostaje źródłem dochodów, tylko się cieszyć, ale trzeba myśleć perspektywicznie, bo łaska pańska (czytaj: łaska widzów) na pstrym koniu jeździ. Normalną zatem praktyką jest, że gwiazdy, celebryci czy jak ich tam zwał angażują się także w inne przedsięwzięcia. A to winiarnie otwierają, a to restauracje, a to ...
Jak już wspominałam wcześniej, zapotrzebowanie na smarowanie mam obecnie wzmożone z racji stanu odmiennego zwanego również błogosławionym. Ponieważ stan jest błogosławiony podwójnie (bliźnięta), to i strategiczne partie mojego szanownego ciała znacznie szybciej niż normalnie zwiększają swoje rozmiary. Skóra na brzuchu i piersiach staje się wrażliwa i bardziej niż zwykle żąda balsamu do ciała. Reszta mnie ...
Ostatnio wykazuję wzmożone zapotrzebowanie na wszelakie smarowidła do ciała. Bo ciało toż rozrasta się w tempie szaleńczym. Nie, nie żrę jak prosię, nie stosuję diety pt. tylko słodycze i cola, diety tłuszczowej czy jakiejś tam innej. Po prostu jestem w ciąży i obwód w pasie mam już słuszny. W dodatku noszę bliźnięta. I tak jakoś ...
Jest kilka takich kremów, kremików i kremiszczy, które powodują we mnie nostalgiczny wzdych. Jakoś ich teraz na stanie nie mam (czemuż, ach czemuż?), ale ilekroć ktoś o nich wspomni, na moje lico wstępuje słońce w pełni blasku. Z kremem jak z mężczyzną – żaden nie jest idealny, ale coś sprawiło, że właśnie ten się wybiera ...
Olimp. On, Zeus (wybierzmy go, bo jurny i przystojny), i ona, Afrodyta (bo piękna i nie ma w jej słowniku słowa „nie”, jeśli chodzi o seksualne zachcianki partnera) leżą przy stole i ucztują. Ona wkłada mu do ust kawałki czekolady. Jest tak miękka, że spływa mu po okazałej brodzie. On jej odwdzięcza się migrałami, które ...
Produkty firmy Nuxe giną na półkach aptecznych stłamszone przez Vichy, SVR, Avene i Pharmaceris. Gdzieś tam jeszcze na horyzoncie potrafi zamajaczyć Lierac, ale Nuxe mało kto słyszał i widział. A szkoda. Produkty tej firmy są, w moim odczuciu, drogie jak jasna cholera (mleczko do ciała 125 ml – ponad 70 zł), co sprawia, że dotąd ...
Właściwie celem mojej wizyty w drogerii był korektor pod oczy (przychodzi czas, że, holender, nie da się bez niego obejść, niech to szlag), ale ponieważ sklep ów jest znakomicie zaopatrzony (co, biorąc pod uwagę fakt, że mieszkam na masakrycznych peryferiach, jest naprawdę zadziwiające), zapuściłam żurawia tu i ówdzie. I cóż ten żuraw zoczył? Ano nową ...