Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Kobieta mnie bije

pt, 03 wrz 2010 · Opublikowane w Po prostu kobieta
VN:R_U [1.9.10_1130]
Ocena: 0 (z 0 głosów)

I to wcale nie jest żart. W wyborczym głosie w twoim domu, czyli w radiu TOK FM podano dzisiaj, że według najnowszych statystyk wzrasta liczba mężczyzn doświadczających przemocy domowej. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że to on, samiec (nazwijmy go tak obraźliwie), pije, gwałci i bije i najczęściej tak jest, bo w przeciwieństwie do gatunku modliszek, to ludzkie samice są słabsze i mniejsze. Łatwiej je wykorzystać i skrzywdzić.

Tymczasem jednak mężczyźni również bywają bici. Ciekawe jest to, że reagują dokładnie tak samo jak doświadczające fizycznej przemocy kobiety. Nie odpłacają pięknym za nadobne agresorowi, nie pakują walizek i nigdzie tego nie zgłaszają. Po prostu cierpią po cichu. Czyżby syndrom ofiary przemocy był niezależny od płci? Na to wygląda.

Nie pomaga im fakt, że w większości przypadków maltretowani panowie mogą pochwalić się wyższym wykształceniem, wyrobieniem intelektualnym, dobrą pracą i niezłymi zarobkami. No i mają łagodne usposobienie. Wprost nieprawdopodobne. Nie tylko to, że nic z tym nie robią, ale też to, że wzbudzają w kobiecie taką agresję.

Tłumaczę to sobie tak, że są faceci, którzy potrzebują w życiu silnej kobiety, która po prostu dzień po dniu będzie im mówić, co robić i jak żyć. Najpewniej wynieśli to z domu, zaczerpnęli od silnej matki, która miała wszystko na swojej głowie, bo na przykład ojca nie było albo sprawiał wrażenie, jakby nie istniał. Ci mężczyźni potrzebują opiekunki i kobiecego anioła stróża, który za nich podejmie decyzje i przepycha się łokciami przez życie, a oni tylko korzystają z wyrobionego korytarza.

Nie twierdzę, że to patologiczna postawa. Są związki, które świetnie się dogadują w takim układzie rzeczy i tworzą bardzo zgodne pary. Bywa jednak tak, że silna kobieta dusi w sobie zamierzchłe urazy i kompleksy, a świadomość dzierżonej władzy działa na nią jak katalizator złych emocji. Taki żeński odpowiednik sadystycznego strażnika więziennego. Ofiara, szukająca silnej kobiety, dopiero po pewnym czasie orientuje się, co się za tą siłą kryło. A kobieta znajduje wprost wymarzony obiekt, by sobie ulżyć i rozładować frustrację. Ciekawa jestem portretu psychologicznego takich kobiet. Bo wizerunek ich tłamszonych mężów jest mniej więcej klarowny.

Na koniec przemoc kobieca z przymrużeniem oka, czyli słynna scena z „Seksmisji”.

Słowa kluczowe:

2 odpowiedzi odnośnie posta “Kobieta mnie bije”

  1. Emilly26 pisze:

    Pamiętam ten watek, kiedy mówił go Stuhr.

  2. karoligrz pisze:

    o tak, co do komedii to jest naprawdę świetna. Nie ma to jak dobre stare polskie komedie. A co do sprawy bicia. Hmmm nie ważne kto kogo, ale przemocy nie powinno być wogóle.

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.