Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Voulez vous coucher avec moi ce soir?

pon, 30 sie 2010 · Opublikowane w Po prostu kobieta
VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: 0 (z 0 głosów)

Jak to czasem zwykły rzut oka może człowieka przykuć na dłużej. Jakby za sprawą tego rzutu wystrzelić jamesobondowski harpunik, który wbije się skutecznie w coś i nie puści.

Zaglądnęłam zupełnie przypadkiem na joemonster.org i oto, co tam przeczytałam:

I na koniec ciekawostka związana z pewnym nietypowym badaniem. E. Hatfield i R. Clark postanowili zaproponować przypadkowym przechodniom seks. Rezultat? Wśród mężczyzn zgodziło się 72%, natomiast wśród kobiet nie zgodziła się ani jedna osoba. Wniosek? Kobiety wstydzą się swojej seksualności.

Windows prawda. Ależ! Nie spieram się z tymi 72% mężczyzn ani z tym, że żadna kobieta nie wyraziła zgody na szybki numerek z kompletnie nieznajomym gościem. Bzdurne jest dla mnie wytłumaczenie tej sytuacji i dopatrywanie się w postawie kobiet zahamowań na punkcie własnej seksualności. Moim zdaniem panie, w przeciwieństwie do panów, wykazały tutaj o wiele więcej rozsądku. Dlaczego?

Facetowi o wiele łatwiej „pójść za ciosem”, ponieważ to nie on zachodzi w ciążę. Ależ jasne, prezerwatywka rules i te sprawy, ale zawsze pozostaje ten procent niepewności. Wpaść można zawsze, kwestia tylko odpowiedniego splotu pechowych okoliczności przyrody. I co potem? Miło było podczas eksperymentu, ale na alimenty liczyć nie można i weź tu, babo, wychowaj owoc badań naukowych.

Mężczyźnie o wiele łatwiej niż kobiecie oddzielić seks od miłości. On właściwie może zrobić to wszędzie. „Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji” – mówi piosenka. Ani oszczane pisuary, ani krzaki, czyli tak zwane łono natury, ani nawet przystanek autobusowy nie stanowiłyby czynnika zniechęcającego, gdyby żądza była odpowiednio wielka.

Kobieta musi mieć nastrój. Ja nie mówię od razu o świeczkach, szampanie i przymilnym jazziku w tle, ale chodzi o atmosferę, która sprzyja osiągnięciu seksualnego zaspokojenia, czyli prosto mówiąc orgazmu. A jeszcze łatwiej ten orgazm osiągnąć, kiedy się kochanka zna i co najmniej lubi. I nie ma to nic wspólnego z zahamowaniem. Raczej widziałabym tu zasadę, żeby nie rzucać pereł przed wieprze.

Mężczyzna wyjmie interes, zrobi, co do niego należy i może spokojnie – jakby nic nie zaszło – jechać, dajmy na to, na zakupy, iść na piwo itp. Kobieta w seksie potrzebuje czułości. Czasem bardziej zresztą chodzi o tę czułość właśnie, a sam stosunek dzieje się niejako przy okazji. I tego też nie uważam za coś, co należałoby zwalczać jako ślepy zaułek ewolucji.

W seksie to kobieta jest stroną słabszą i bardziej narażoną na zranienia. To ona musi bardziej zaufać. Nie rozumiem zatem zdziwienia naukowców, że żadna nie zgodziła się ściągnąć majtek przed nieznanym samcem, po którym nie wiadomo czego można się spodziewać.

No i jeszcze kwestia chorób przenoszonych drogą płciową. AIDS swoją drogą, ale jest jeszcze kiła, rzeżączka czy choćby wirus opryszczki narządów płciowych, który nie dość, że nieprzyjemny bardzo jest, to jeszcze znacząco zwiększa ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy.

Reasumując – kobiety zachowały się nad wyraz rozsądnie. Dały wyraz odpowiedzialnego podejścia do własnego ciała. Jak wspomniałam, nie rzuciły pereł przed wieprze. Wiedzą, ile są warte, traktują swoją cipkę z pełnym szacunkiem, chroniąc ją przed pierwszym z brzegu penisem. To nie zahamowanie seksualne, to odpowiedzialna postawa normalnego dorosłego człowieka. Zasmuca procent mężczyzn, którzy na taki szybki numerek by poszli. Widać 72 procentom właścicieli jąder zwisa i powiewa kwestia chorób wenerycznych czy po prostu ludzkiego podejścia do kobiety, bez traktowania jej jak przedmiot. Właśnie, kobiety nie zgodziły się na przedmiotowe potraktowanie. Czy w imię zwalczania zahamowań powinny rozkładać nogi na samo pstryknięcie palcami? Tego się od nich oczekuje? Zmienienia własnego ciała w rynsztok?

Babki, nie dajcie sobie zrobić wody z mózgu!

Na koniec – jako kontrapunkt – apetyczny kawałek, który jest jedną z moich ulubionych piosenek. A przy okazji nawiązuje do tytułu notki :)

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 głosów cast)
Słowa kluczowe:

1 komentarz odnośnie posta “Voulez vous coucher avec moi ce soir?”

  1. tafranca pisze:

    najsmutniejsze jest to, ze gdyby na ten seks zdecydowalo sie 72% kobiet to by bylo, ze wszystkie zakrety ;-) bo albo aniol, swieta ewentualnie zahamowana dziewica albo dziwa…72% mezczyzn to duzo, ale zalezy od grupy…tylko nie wiem czy polowa by sie nie wykruszyla, gdyby trzeba bylo udowodnic, i przejsc od deklaracji do czynow…bo panowie to jednak lubia byc gawedziarze i kazdy to macho i gieroj!!!

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.