Cztery typy urody: kobieta-jesień
Wśród czterech typów urody, porównywanych do czterech pór roku, została nam jesień. Niejako na deser. A dlatego na deser, bo jest po prostu smakowita. Kobieta-jesień w niezwykły sposób łączy w sobie delikatność i subtelność wiosny oraz wyrazistość i nasycenie zimy. To jedyny w swoim rodzaju, unikalny sojusz. Nic dziwnego, że wśród czterech typów urody jesieni jest najmniej.
Do tej grupy zaliczymy wszelkiej maści rudzielce, zwłaszcza te najrzadsze, czyli naturalne. Jesień jest typem ciepłym, dlatego włosy – niezależnie od ilości pigmentu – również mają ciepły połysk. Jesień może być blondynką z brązowawym, takim bursztynowym odcieniem włosów, może być ruda, miedziana, kasztanowa. Brąz może być nawet ciemny i to bardzo, ale zawsze ma ciepły odcień. W przeciwieństwie do ciemnego brązu zimy.
Chyba każdy wie, jak wygląda złota polska jesień. Liście mieniące się wszystkimi kolorami czerwieni, złota, żółci, pomarańczu, brązy, beże. Kobieta-jesień jest stworzona do ciepłych – nomen omen – jesiennych barw. Dla niej dozwolone jest wszystko to, co zakazane dla zimy. Wszelkie odcienie żółci, wszelkie możliwe pomarańcze, wszelkie ciepłe czerwienie, wszelkie możliwe brązy od czerwono-ceglastych, przez ziemiste, po gorzką czekoladę. Dla jesieni wymyślono pistację i wszelkie kolory przybrudzone, zgaszone brązem. Np. tzw. wojskowa zieleń.
Jak się malować?
Dokładnie tak, jak się ubierać, czyli wybierać kolory ciepłe. Znalazłam gdzieś informację, że skoro jesień jest pełna blasku, to spokojnie może sobie pozwolić na perłowe cienie do powiek. No, tutaj bym uważała. Jeśli jesień ma lat 20, to oczywiście tak, ale trzeba pamiętać, że perłowe cienie znakomicie podkreślają zmarszczki. Zwłaszcza pod oczami, jeśli ktoś używa cienia na dolną powiekę (ja tak). Jeśli chodzi o kolory cieni, to mogą być takie same jak paleta w przypadku ciuchów.
Dobry dla jesieni jest podkład w ciepłym, beżowym odcieniu. Jeśli ma piegi – jesień, nie podkład – szkoda, żeby je ukrywała. Piegi dodają mnóstwo uroku. Kiedyś byłam piegowata niesamowicie (to mnie, zimę, łączy z jesienią), teraz piegi pojawiają się jedynie latem, nad czym boleję, bo chciałabym je mieć cały czas. Jesienie-bladawce mogą postawić na kość słoniową.
Dla kobiety-jesieni stworzone są wszelkie szminki w odcieniu ciepłej czerwieni. Rym niezamierzony
Ceglaste, brązowe, nawet pomarańczowe. Z pomarańczową szminką jednak uwaga – wymaga nieskazitelnie białych zębów! Kolor łososiowy, brzoskwiniowy również jest mile widziany.
Róż na policzki – jak wszystko – powinien być utrzymany w ciepłej tonacji. Ceglasty (bardziej w stronę brązu niż czerwieni) będzie, myślę, w porządku.
Czarną kredkę do oczu żegnamy, a witamy brązową, oliwkową, zieloną i śliwkową. Maskara też lepsza byłaby brązowa, ale to już niekoniecznie.
Włosy? Ach, te włosy. Kobieta-jesień może właściwie bezkarnie sięgać po rudości, czerwienie i kasztany, których na rynku jest zatrzęsienie. Szerokim łukiem niech omija czerń, zwłaszcza w jej granatowo-czarnej odmianie. Kompletnie jej nie pasuje. Jeśli już coś ciemnego, to czekolada czy coś w ten deseń. Ma być w tonacji ciepłej.
No, i to chyba wszystko. Ciekawe, czy ktoś się w tym odnalazł




Jesienna Fel pozdrawia i potwierdza każde słowo (ja uwielbiam egzotyczne zetsawienia tych barw, pomarańcze z fuksją, zieleń wojskową z czerwienią meksykańską itp)
O jak miło : ) zgadzam się! Piegi to ozdoba! Bardzo lubię swoje… niestety jestem farbowana… ale swój kolor też lubię
Moje piegi latem występują w nadmiarze, mam je wtedy nawet na powiekach
ale też latem jedyne czym maluję oczy jest tusz, bo nic więcej mi nie trzeba ponad te kropkiiii
No, dzięki za to piękne zestawienie.
Mam małą prośbę
Jestem niemal pewna, że jestem jesienią – piegowatym „bladowcem”cierpiącym z powodu poparzeń na słońcu xD- jednak (niestety :p) nie mam rudych włosów tylko złocisty blond lekko wpadający w rudy. Czy ktoś kto się zna na rzeczy (np. autorka artykułu) mógłby zamieścić zdjęcia takich blond jesieni dla porównania? Ja i inne blond jesienie będą wdzięczne :p
Jeśli coś znajdę, to na pewno zamieszczę. Chyba że ktoś znajdzie przede mną i też zamieści. Jeśli Twój blond jest właśnie taki ciepły, złocisty, to jesienią jesteś na mur-beton
Tak właśnie przeczuwałam
nie ma we mnie ani grama szarości. Swoją drogą to jedyny artykuł o analizie kolorystycznej, który jest taki przejrzysty (a przeczytałam takich całe mnóstwo)i nie sądzę żeby jakis czytelnik po tej lekturze miał większe wątpliwości co do swego typu urody;) pozdrawiam.
A, to miło mi
Polecam się na przyszłość
Jeśli ktos zaglądnie kiedys na tę stronkę proszę (jeśli zna) niech poda kilka np. znanych nazwisk blond-jesieni lub zamieści jakies fotki bo interesuje mnie to bardzo a nigdzie takich przykładów znalezc nie mogę, z góry dziękuję;)
Suuuper artykuł;D ja też czytałam ich całe mnóstwo i ten jest najlepszy!;D
Ciepła, ciemna, złocista cera, kolor włosów kasztan chociaż z racji wieku już farbowany też na kasztan zatem ja to typ urody jesień. I chyba coś w tym jest ponieważ najwięcej ubiorów to odcienie brązu i cegły.
A odnalazłam się w tym ja.
Pozdrawiam
Artykuł pokazuje nam jak każda kobieta jest inna, zmienna.Kolor brązowy pasuje do wielu typów urody:)