Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Złote Masumi – legenda z niższej półki

sob, 19 wrz 2009 · Opublikowane w Zapachy
VN:R_U [1.9.10_1130]
Ocena: 0 (z 0 głosów)
Nie wierzę, że istnieje ktoś, kto nie słyszał o wodzie toaletowej Masumi w wydaniu złotym.
.
Na zdjęciu co prawda dezodorant perfumowany, ale nie bądźmy drobiazgowi.
.
Złote Masumi firmy Coty to mniej więcej ten sam typ legendy co Currara, może nieco mniej PRLowski. Ja mam do nich sentyment. Zapach wybitnie nie w moim typie, ale został mi niegdyś podarowany przez bardzo bliską mi osobę, czyli moją siostrę, przez co mam do niego sentyment.
.
A tutaj edt z prawdziwego zdarzenia.
.
Czym Masumi pachnie? Bergamotką, ananasem, melonem, fiołkiem, różą, kardamonem, mchem dębu, ambrą i piżmem. Przyznaję, że nut owocowych jakoś nie mogę się doszukać, natomiast te leśne dochodzą do głosu pełną parą. Jakby mikrofon miały. Prościej powiedzieć, że Masumi w jakiś sposób przypomina zapach Chanel No.5. Nawet kolorystyką opakowania i chyba jest to zamierzony manewr. Ja wielbicielką No.5 nie jestem. To z pewnością perfumy dla kobiet z klasą, wręcz przytłaczają elegancją, a ja jakoś nie mogę się w nich odnaleźć. Nie mogę też zatem odnaleźć się w zapachu złotego Masumi. Nie moje klimaty.
A jednak Masumi ma w sobie coś. Nie mam pojęcia, czy jeszcze gdzieś pałęta się po półkach sklepowych (w sklepach internetowych jest, przynajmniej w dwóch), ale jeśli tak, to warto go powąchać w ramach odskoczni od obowiązującej obecnie jedynie słusznej, jak się wydaje, koncepcji zapachów w stylu słodkiego, ale wielce powierzchownego kociaka. Masumi ma w sobie pazur. I za to je cenię. Nie idą, by zacytować klasyka, z owczym pędem. A pod prąd, jak wiadomo, zawsze jest trudniej.
Słowa kluczowe:

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.