Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Coty Wild Musk – wspomnienie z nutką nostalgii

pon, 21 wrz 2009 · Opublikowane w Zapachy
VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: +1 (z 3 głosów)
To były moje pierwsze perfumy (no wiem, edp, ale nie czepiajmy się).
.
Tak wyglądały, kiedy pierwszy raz je zobaczyłam. Większego obrazka niestety nie udało mi się znaleźć.
.
Kiedy kupiłam sobie pierwsze perfumy? W podstawówce? Pudło. W liceum? Pudło. Na drugim roku studiów, moi drodzy. Aż słyszę, jak dzisiejsze gimnazjalistki spadają z krzeseł. No, cóż, tak było. Malować też się zaczęłam dopiero na studiach, a włosy pierwszy raz zafarbowałam już po ich skończeniu (dziewczyny z podstawówek nie wierzą własnym oczom i przecierają monitory).
Coty Wild Musk darzę ogromnym sentymentem. Mój pierwszy wybór był bardzo udany. Miałam wersję roll on, czyli zapach w kulce. Dość skondensowany. Niezwykle spokojny, stonowany, ciepły i zmysłowy. Żadne tam landrynowate słodkości. To jedyny zapach, który kupiłam więcej niż trzy razy pod rząd. W tej dziedzinie jestem mocno niewierna i potrzeba naprawdę nie lada sztuki, żeby mnie uwieść na tak długo.
.
Dziś chyba wyglądają tak. Wiele lat nie szukałam ich na półkach.
.
Niestety Wild Musk jest zapachem niezmiernie nietrwałym i to była przyczyna, dla której zdradziłam go na dobre. W każdym razie przez pierwszą godzinę z kawałkiem robi imponujące wrażenie. Bardzo podobały się mężczyźnie, który jest obecnie moim mężem. Nic dziwnego, fantastycznie współgrały z moją skórą. Wiele osób wtedy mnie pytało, czym tak ładnie pachnę. I proszę. Nie diory, nie szanele, a zwykły, niedrogi (w sam raz na chudą studencką kieszeń) zapach Coty.
Proustowi dawne dzieje przypominało ciasteczko, u mnie wspomnienia wywołuje widok starej wersji opakowania Wild Musk.
VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 głosów cast)
Słowa kluczowe:

6 odpowiedzi odnośnie posta “Coty Wild Musk – wspomnienie z nutką nostalgii”

  1. myszka:) pisze:

    Ale jestem szczesciara bo wlasnie wspominalam swoje ulubione perfumki z przed niemal 20lat i to wlasnie sa Coty Wild Musk.Mieszkam obecnie w Niemczech i nie wiem gdzie je znalezc ,probowalam w Rossmanie ,nie ma w dm tez nie moze w Mulerze sprobuje.Dzieki ,ze wynalazlas jak moga one teraz wygladac.Jutro ide na poszukiwania.Pozdrawiam serdecznie:)

  2. W Rossmannie nie znajdziesz. Ja ich tam nigdy nie widziałam. Kupowałam w małych polskich drogeryjkach. Takich osiedlowych czy coś w ten deseń. O, i w Drogerii Natura kiedyś widziałam, ale nie wiem, czy jeszcze mają. A w Niemczech? Nie mam pojęcia :)

  3. WIOLKA pisze:

    CUDEŃKO….TO TEZ MOJE PIERWSZE „PERFUMKI” KUPIŁAM JE ZA WŁASNĄ ZAROBIONĄ KASKĘ W……SKLEPIKU SZPITALNYM…..TAK TAK!!! WIDZIAŁAM ALE TYLKO DEZODORANT W NATURZE I NIC WIĘCEJ….I BUDZA SIE WE MNIE WSPOMIENIA I CHYBA JEDNAK JE POSZUKAM A JAK ZNAJDE TO ZARAZ ZAKUPIĘ :)

  4. kaska pisze:

    Czesc …..hehehe jak milo ze jest wiecej kobietek ktore maja takie same wspomnienia jak ja,kocham ten zapach kupilam pierwszy raz go za pierwsze zarobione pieniadze.Mieszkam takze w Niemczech i tutaj tez jest dostepny kupuje tylko w necie,w sklepach jeszcze nigdy nie spotkalam,sprawdz w Niemczech na stronie NexTag Deutschland.

  5. perfumy wild musk są bardzo trwałe, po spryskaniu kołnierza płaszcza czułam je przy każdorazowym wkładaniu przez bardzo długi czas, myślę, że po prostu po godzinie już sama go nie czułaś , ale to normalne zjawisko, uwielbiam je już od 16 lat i kupuję w necie

  6. anita pisze:

    Hej dziewczyny to milo uslyszeć ze jescze ktoś pamieta i poszukuje tech perfum. Ja równiez mieszkam w niemczech i wszedzie juz Halali szukalam, niestety! Bez skutku! raz udalo mi sie kupić nowä wersje i to przez Internet . Ale niestet te nowe to nie to samo. Slabiej pachna i szybko sie ulatniaja a do tego zaplacilam za nie dumna sumke bo ok 60€ . Wiec jeśli któraś z was wie gdzie mogla bym je jeszcze dostać bede Wam bardzo, bardzo wdzieczna-:)

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.