Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Naomi Campbell – zmysłowość i tajemnica

pon, 20 kwi 2009 · Opublikowane w Zapachy
VN:R_U [1.9.10_1130]
Ocena: 0 (z 0 głosów)
- Nie narzucam ci się… – kobieta w półprzejrzystej szacie wyszeptała te słowa prosto do ucha zdezorientowanego mężczyzny. – Po prostu jeśli zaufasz mi i pójdziesz za mną, pokażę ci świat, o którym nie miałeś pojęcia…
Posłała mu spojrzenie spod powłóczystych rzęs, zasłoniła mu oczy przepaską, powoli odwróciła się i pchnęła drzwi, za którymi kryło się nieznane.

.
Z taką właśnie wymyśloną na poczekaniu scenką kojarzy mi się klasyczny zapach Naomi Campbell. To jeden z dwóch, w które zdarzyło mi się zaopatrzyć więcej niż tylko jeden raz w życiu. Na rynku od lat dziesięciu, można więc z czystym sumieniem określić go jako „stary, ale jary”.
.

Na tę niezwykle zmysłową, ale jednocześnie delikatną woń składa się kwiat pomarańczy, brzoskwinia, kokos i bergamotka w nucie głowy. Kiedy nuta głowy złamie pierwszy opór, do akcji wkracza nuta serca, czyli róża, tuberoza, irys i heliotrop. Finis coronat opus i w roli tego finis występuje nuta bazowa – wanilia, karmel, gorzkie migdały i cedr. Cudowna orientalna mieszanka!
W wersji wody perfumowanej zapach jest bardzo trwały. Wody toaletowej nie miałam.
Niby do stosowania na wieczór, ale jak dla mnie z powodzeniem można zraszać nim ciało także za dnia. W przeciwieństwie do kobiety, która firmuje go swoim nazwiskiem, zupełnie nie jest kapryśny i wybuchowy. Opanowana, łagodna, niezwykle zmysłowa kobiecość. Jedyny, jak na mój gust, udany zapach słynnej modelki. Resztę można określić krótko: ale to już było…
Słowa kluczowe: ,

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.