Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Kabaretki – niebezpieczny element garderoby

sob, 25 kwi 2009 · Opublikowane w Szafa
VN:F [1.9.10_1130]
Ocena: +2 (z 2 głosów)

Jeśli już piszę o gorsetach, nie mogę nie wspomnieć o pończochach. Pończochy i gorset są połączone tak ściśle jak kredyt i oprocentowanie. Trudno sobie wyobrazić jedno bez drugiego. O ile jednak gorsetowi mówię trzy razy tak, o tyle w przypadku pończoch jest dwa razy tak i jedno nie. Stanowcze nie mówię kabaretkom.

Kabaretki spotykamy w rozmaitych wersjach. Krótsze, dłuższe, mniejsze oczka, większe oczka. Skarpetki-kabaretki, rajstopy-kabaretki i coś tam by się jeszcze kabaretkowego znalazło. Oferta jest bardzo szeroka, do wyboru, do koloru.
Coś dla panny młodej, a właściwie dla jej świeżo upieczonego męża, żeby mógł je ściągnąć w czasie nocy poślubnej (może niech ściąga zębami, hę?).

.

Kabaretki w wersji mini, podobnie jak spódniczka kończące się przed kolanem.

.

W wersji black and white i – a jakże – w połączeniu z gorsetem.
.

.

Jest nawet, hmm, propozycja czegoś, co łączy bycie rajstopami z funkcjonalnością pończoch. Pończoch, jak wiadomo, jeśli ktoś się uprze, ściągać nie trzeba.

.

Dlaczego mówię kabaretkom nie?
Ze swojego założenia są niezwykle zmysłowym elementem ubioru. Tak zmysłowym, że trudno je nosić tak, by nie otrzeć się o kicz i nie przedobrzyć. Wymagają doskonałej figury, ponieważ demaskują wszelkie niedociągnięcia w postaci najdrobniejszego nawet cellulitu i utraty jędrności. Są w sprzedaży co prawda kabaretki w wersji XXL, ale czy rzeczywiście prezentują się dobrze?

.

Tego typu rajstopy lub pończochy wymagają również szpilek. Niestety wielokrotnie na ulicy widuję kombinację typu jeansy rybaczki, czarne kabaretki i białe adidasy. Horror.
Bardzo łatwo też zgrubić subtelność i ze zmysłowości przejść w ordynarną dosłowność. I tak najczęściej się dzieje. Wyznaję zasadę, że lepiej zrobić krok mniej niż o jeden za daleko. W przypadku kabaretek nie jedna kobieta nie widzi, gdzie powinna się zatrzymać. Przesyt skutkuje niestrawnością.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 2.8/5 (4 głosów cast)
Kabaretki - niebezpieczny element garderoby, 2.8 out of 5 based on 4 ratings
Słowa kluczowe:

3 odpowiedzi odnośnie posta “Kabaretki – niebezpieczny element garderoby”

  1. anonimowy pisze:

    Kabaretki są genialne, trzeba tylko wiedzieć: kiedy, jak, do czego, a przede wszystkim JAKIE nosić! W internecie jest sporo sklepów oferujących kabaretki, ja wybrałam białe w małe oczka – na lato wyglądają cudnie do białych szortów i delikatnych zakrytych szpileczek. Kupiłam pończochy na http://www.soyelle.pl , bo latem zdecydowanie wygodniejsze są.Polecam, szczególnie inne kolory, niż tradycyjny czarny. Brązy i cielistości też wyglądają fajnie i wcale nie muszą być wyzywające. Pozdrawiam Annahaa

  2. Witam
    Kabaretki są niezwykle seksowne, nie tylko rajstopy i pończochy. Robi się już nawet bodystocking, komplety erotyczne itp.
    Kabaretki cieszą się olbrzymim powodzeniem. Niektóre sklepy mają osobne kategorie poświęcone kabaretką:
    http://nielegalna.pl/bielizna/kabaretki/

  3. agas pisze:

    ZGADZAM SIĘ Z ANONIMOWYM!!! Kabaretki są ekstra!!! Tylko trzeba wiedzieć kiedy i do czego ubrać. Jasne, że czarne z dużymi oczkami i super mini wyglądają wulgarnie, ale drobna siateczka i odpowiednie szorty albo spódniczka jak najbardziej. A że nie są subtelne? No cóż, mają być seksowe i pociągające wiec trudno żeby były na wyposażeniu zakonnicy :) ) Ja z racji zawodu pracuję w białych kitlach i białe kabaretki sa super uzupełnieniem. A co najważniejsze – ja sie w nich super czuję!!

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.