Strefa-kobiety.pl Nic, co kobiece, nie jest mi obce.

Bruno Banani – Not for everybody. Cudowna lekkość bytu

pt, 10 kwi 2009 · Opublikowane w Zapachy
VN:R_U [1.9.10_1130]
Ocena: 0 (z 0 głosów)
Z początku wszystko wygląda bardzo niewinnie. Ot, taki niezobowiązujący flircik. Tu muśnięcie kosmyka włosów, tam jakiś szept i dotknięcie wargami ucha, dotknięcie dłoni, poczucie bliskości czyjegoś ciała. Żartujemy sobie, żartujemy, a tu nagle okazuje się, że kuszenie odbywa się zupełnie na poważnie. Co więcej, ani się obejrzeliśmy, a wpadliśmy jak śliwka w kompot i nie ma drogi odwrotu. Ni z tego ni z owego kusicielka, która wydawała nam się nieświadomym niczego podlotkiem do wszystkiego podchodzącym ze szczenięcą naiwnością, okazuje się wytrawną łowczynią, doskonale znającą swoje atuty i bezlitośnie je wykorzystującą. O czym mowa? O zapachu Bruno Banani Not for Everybody.
Dałam się uwieść i ja. Kupiłam zapach, który jest kompletnie nie w moim guście. Gdyby ktoś wcześniej opisał mi go sucho, prychnęłabym wzgardliwie i skierowała wzrok w stronę moich ukochanych „buduarowców”. Mało tego, że kupiłam. Zakochałam się w nim na zabój! Co mnie skusiło? Cytrusy, lilia wodna, zielone liście bluszczu, frezja, brzoskwinia, konwalia, białe piżmo i mleczna wanilia. We flakoniku perfum (tak, wiem, że nie są to perfumy sensu stricto, tylko EDT) zamknięty został jakiś niesamowity optymizm, radość życia, euforia wręcz i to wszystko można odczytać na pierwszy „rzut nosa”. Sam kształt flakonika jakby dopominał się, by nie traktować kompozycji zbyt poważnie. Prawdziwa broń ukryta jest głębiej. Po pewnym czasie wychodzi na jaw romantyzm, zmysłowość i lekkość. Urocza lekkość bytu.

Not for Everybody miałam raz, bo rzadko zdarza mi się sięgać ponownie po ten sam zapach (wyjątek zrobiłam dla jednej kompozycji, o której napiszę następnym razem). Zachęcił mnie jednak na tyle, że kupiłam inną propozycję Brunona Bananiego – Time to Play. Ale to już zupełnie inna historia…

Słowa kluczowe: ,

A Ty co myślisz?

Musisz się zalogować, aby móc wysyłać komentarze.